Inspirując się codziennością, Tygryz zachęca gości do dzielenia się potrawami. Miejsce na każdy dzień, o każdej porze roku, dla każdego. Bywa tłoczno – miejsce w niespełna kilka miesięcy stało się mekką poznańskich foodiesów i fanów toastów w klimatycznych wnętrzach.
W ich menu znajdziecie pyszne sezonowe talerzyki w przyjemnych cenach i dużych porcjach, którymi możecie podzielić się z towarzyszami. Tygryz to z pewnością świetne miejsce na niezobowiązujące spotkania.
Sharing is caring! TYGRYZ to sporo sezonowych dań, ale na stałe można tam spróbować labnehu z ziołami, marynowanych krewetek w sosie z papryki czy pieczonych ziemniaczków z dodatkami. Do tego oferują spory wybór win naturalnych oraz koktajli, także bezalkoholowych.
Ciekawą struktura dań, intensywne sosy, niecodzienne połączenia - w sumie... dostaje się ślinotoku już w trakcie pisania. W tym wszystkim jest spora dawka luzu, propozycji bez nadęcia, ukłonu w kierunku tych, którzy lubią sobie… popróbować różnych smaków.
Miejscówka znajduje się przy ulicy Ratajczaka - warto zarezerwować stolik, bo miejsce jest dość ciasne. Zawsze dbają o to, aby zostawić kilka wolnych stolików, aby ich kuchni mogły spróbować również goście odwiedzający ich spontanicznie. Latem można usiąść przy stolikach na zewnątrz w ogródku.
Gościnność właścicieli (którzy krążą po sali, opowiadając o winach i dostępnych talerzykach) i obsługi, cool muzyka w tle, sala pełna emocjonujących rozmów, zapachy unoszące się z kuchni – to codzienność tutaj. Nasza sprawdzona miejscówka na niezobowiązującą randkę czy luźne wyjście ze znajomymi.
• do dzielenia się • talerzyki • foodsharing • wina naturalne • dzielenie się jedzeniem • do próbowania • do maczania