31.07.2026
Jest to odpowiedź na zmieniające się oczekiwania pracowników i wyzwania współczesnego rynku pracy. Coraz więcej osób szuka nie tylko dobrego wynagrodzenia, ale także poczucia sensu, możliwości rozwoju, dobrych relacji i miejsca, do którego chce się wracać każdego dnia. To właśnie dlatego dobrostan staje się jednym z najważniejszych fundamentów budowania zaangażowanych, stabilnych i odpornych na wypalenie zespołów.
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dobrostan to pozytywny stan, który pozwala człowiekowi realizować swój potencjał, radzić sobie z codziennym stresem, pracować produktywnie i aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym.
To coś znacznie więcej niż chwilowe zadowolenie z pracy - to poczucie, że nasza praca ma sens, rozwija nas, daje przestrzeń do budowania relacji i pozwala osiągać cele bez ciągłego przeciążenia.
Jednym z najbardziej znanych modeli opisujących dobrostan jest PERMA autorstwa prof. Martina Seligmana - ojca psychologii pozytywnej.
Zakłada on, że szczęście buduje pięć wzajemnie uzupełniających się elementów:
Coraz częściej do modelu dodawany jest również szósty element - Health, czyli zdrowie.
- W praktyce szczęście w pracy można sprowadzić do dwóch słów: relacje i rezultaty. Ludzie chcą pracować z osobami, którym ufają i przez które czują się szanowani. Jednocześnie chcą widzieć efekty swojej pracy i mieć poczucie, że to, co robią, ma znaczenie.
Badania pokazują, że szczęśliwe zespoły są bardziej zaangażowane, kreatywne i osiągają lepsze wyniki biznesowe. Według danych Gallupa zaangażowane zespoły osiągają nawet o 21% wyższą rentowność, a pracownicy deklarują wyższy poziom motywacji i satysfakcji.
Problem polega na tym, że nasz mózg znacznie łatwiej zauważa to, co nie działa. Docenienie współpracownika, zauważenie sukcesu czy okazanie życzliwości wymaga od nas świadomego wysiłku. To właśnie te drobne codzienne działania najczęściej budują atmosferę, w której ludzie chcą dawać z siebie więcej.
Gallup wyróżnia pięć obszarów dobrostanu:
Aż 66% ludzi dobrze funkcjonuje tylko w jednym z tych obszarów, natomiast jedynie 7% osiąga wysoki poziom dobrostanu we wszystkich pięciu jednocześnie.
Oznacza to, że zachowanie równowagi jest ogromnym wyzwaniem dla większości z nas.
Gastronomia doskonale pokazuje, jak duże znaczenie ma dobrostan.
To branża oparta na relacjach, kreatywności i emocjach. Jednocześnie wiąże się z ogromną presją czasu, wielogodzinną pracą, wysoką odpowiedzialnością i ograniczoną możliwością regeneracji.
Wysoka rotacja, wypalenie zawodowe czy doświadczenia przemocy psychicznej nie są pojedynczymi przypadkami, ale systemowym wyzwaniem.
W gastronomii dbanie o dobrostan zespołu jest kluczowym warunkiem budowania stabilnych zespołów szczególnie jeśli chcemy myśleć przyszłościowo i uwzględniać rosnące wyzwania.
Pierwsze Badanie Szczęścia Poznańskiej Gastronomii pokazało, że średni poziom szczęścia wynosi 3,3 w pięciostopniowej skali.
To wynik umiarkowany.
Najniższy poziom szczęścia odnotowano wśród pracowników kuchni - grupy najbardziej obciążonej fizycznie, pracującej najdłużej i mającej najmniej przestrzeni na regenerację.
Najwyższy poziom dobrostanu deklarują właściciele oraz kadra zarządzająca.
To pokazuje, że szczęście w pracy nie zależy wyłącznie od indywidualnej odporności psychicznej - w ogromnym stopniu zależy od środowiska pracy.
Respondenci badania wskazywali, że największy wpływ na szczęście w pracy mają:
To pokazuje, że o dobrostanie częściej decydują codzienne doświadczenia niż kosztowne programy benefitowe.
Jednym z najprostszych sposobów budowania dobrostanu jest... wspólny posiłek.
World Happiness Report pokazuje, że osoby regularnie jedzące z innymi deklarują wyższy poziom szczęścia. Siła tego efektu jest porównywalna z wpływem dochodu czy zatrudnienia.
Paradoksalnie w gastronomii osoby karmiące innych bardzo często same nie mają czasu spokojnie zjeść.
A przecież wspólny stół:
Wciąż istnieją restauracje, w których nie ma posiłków pracowniczych ani przestrzeni na wspólne jedzenie. Tymczasem właśnie od takich prostych rytuałów często zaczyna się budowanie silnego zespołu.
Nie potrzeba drogich benefitów ani spektakularnych programów wellbeingowych.
Największą różnicę robią codzienne nawyki:
To właśnie te elementy sprawiają, że ludzie chcą przychodzić do pracy.
- Jednym z kluczowych elementów szczęścia w pracy jest poczucie, że to, co robię, ma znaczenie i że mogę działać w zgodzie ze sobą i swoimi talentami. Talenty Gallupa pokazują, że nie każdy pracownik będzie dobry w tym samym obszarze. Jedna osoba wniesie do zespołu świetną komunikację i relacje z gośćmi, inna zadba o organizację, jeszcze inna zaplanuje kreatywne działania, które wyróżnią restauracje na tle konkurencji. Mądre zarządzanie zespołem nie polega na tym, że wszyscy pracują tak samo. Polega na tym, że ludzie mogą wnosić swoje mocne strony i unikatowe umiejętności.
Dla branży gastronomicznej mam dwie proste rekomendacje:
🍽 Dajcie ludziom przestrzeń do wykorzystywania ich naturalnych predyspozycji - czasem niewielka zmiana odpowiedzialności może znacząco wpłynąć na zaangażowanie i satysfakcję z pracy.
🍽 Nie masz zrobionego testu Gallupa? Szukaj tych momentów w pracy, kiedy czujesz „flow”. To właśnie tam często kryją się Twoje naturalne mocne strony.
Szczęście i dobrostan nie są pojęciami abstrakcyjnymi. Można je - i warto - regularnie mierzyć, aby świadomie nimi zarządzać.
To, co mierzymy, łatwiej rozwijamy. Pomiar pomaga nazwać to, co działa, dostrzec obszary wymagające poprawy i podejmować decyzje w oparciu o dane, a nie przypuszczenia. Coraz więcej organizacji regularnie bada nie tylko wyniki sprzedaży czy satysfakcję Gości, ale również poziom dobrostanu swoich zespołów.
Nie potrzeba do tego skomplikowanych narzędzi. Dobrym początkiem są:
Regularne badania pozwalają szybciej dostrzec pierwsze sygnały przeciążenia i reagować, zanim przerodzą się one w wypalenie zawodowe, spadek motywacji czy odejścia z zespołu.
Dbanie o dobrostan w gastronomii wymaga przede wszystkim uważności, intencji i konsekwencji. Bardzo często zaczyna się od najprostszych rzeczy - zwykłego pytania: „Jak się dziś czujesz?”
Dobrostan nie pojawia się przypadkiem - budujemy go poprzez sposób, w jaki rozmawiamy z ludźmi, okazujemy szacunek, doceniamy wysiłek i tworzymy środowisko, w którym każdy może rozwijać swój potencjał.
Bez zadbanego zespołu nie ma dobrego serwisu, bez dobrego serwisu nie ma wyjątkowych doświadczeń Gości. Bez ludzi, którzy chcą przychodzić do pracy z energią i poczuciem sensu, trudno zbudować restaurację, do której Goście będą chcieli wracać.
----
O autorach badania:
☞za projekt z ramienia MYTUJEMY odpowiada Mateusz Spurtacz (CEO) - koordynując pracę całego zespołu redakcyjnego
☞Renata Marcinowska (certyfikowana Chief Happiness Officer w gastronomii) - inicjatorka badania oraz partner zewnętrzny w jego realizacji.