Dolce far niente po poznańsku

Włoska kuchnia, jeżycki charakter i klimat, do którego chce się wracać.

NA DOBRY POCZĄTEK

Czegoś takiego w Poznaniu jeszcze nie było! Ulica Mickiewicza i niepozorne schodki prowadzące w dół. Loro to miejsce, które od progu zachwyca. To nie tylko restauracja, to miejsce stworzone do celebracji. Każdy detal – od światła, przez zapach rozmarynu, po fakturę talerza – zaprasza, by zwolnić i dać się porwać włoskiej uczcie.

Pasta fresca, pizza z idealnie wypieczonymi brzegami i tiramisu prosto z blachy, tak jak robi się to we włoskich domach. To prawdziwa ristorante z duszą. Czuć tutaj gościnność i miłość do jedzenia.

KUBKI SMAKOWE OSZALEJĄ! 

Uczta w Loro zaczyna się jak każdy włoski wieczór – od antipasti. Domowa focaccia, jeszcze ciepła, wyjątkowo wyrośnięta. Aromatyczna bruschetta z soczystymi pomidorkami, na chrupiącym chlebie i wreszcie arancini – złociste, truflowe, pachnące. Miękkie w środku, chrupiące na zewnątrz. Kto zna, ten wie. Kto nie zna – zakocha się.

A to dopiero początek. Chwilę później na stole lądują klasyki takie, jak carbonara z guanciale i pecorino, gładka jak aksamit, pachnąca pieprzem – tu liczy się prostota. Pizza w Loro to osobny rozdział. Dzieli się na dwa rodzaje: Classica, gdzie królują ponadczasowe smaki oraz Loro, bardziej brawurowe pozycje, a wśród nich prawdziwa gwiazda: Stella z ricottą w brzegach.

Na koniec dolci! Tiramisu z blachy, wyciągane łyżką, jak w niedzielne popołudnie u włoskiej nonny. Puszyste, wilgotne, z kawową nutą i delikatnym akcentem likieru. Nie zapominajmy o bigne di san giuseppe, czyli ptysiach. Miękkie, nadziane waniliowym kremem, na chmurce bitej śmietany, oblane gorzką czekoladą, niebo.

CO ZA MIEJSCE… 

Wnętrza Loro to opowieść o Jeżycach – ich charakterze, różnorodności i wyjątkowej energii. Jest trochę surowo, trochę sentymentalnie oraz eklektycznie. Centralnym punktem jest kuchnia – otwarta, zapraszająca, inspirowana tą z kultowego filmu Call Me By Your Name. We wnętrzu spotykają się różne epoki i estetyki: chromowane włoskie krzesła z lat 70., żyrandole z lat 60., surowe tynki i miękkie tekstylia. Ten eklektyzm nie jest przypadkowy – gra tutaj tak dobrze, jak idealnie zbalansowane składniki w daniach. 

Loro to miejsce dla wszystkich, którzy kochają włoską kuchnię w jej najpiękniejszej odsłonie – prostą i pełną smaku. Idealne do świętowania, zarówno wielkich chwil, jak i tych codziennych. Tak jak robią to Włosi – z kieliszkiem wina w dłoni i rozmową, która przeciąga się do późnego wieczora.

włoska restauracja | pasta fresca | pizza | ravioli | tiramisu | wino | antipasti