Romans to bez wątpienia jeden z najgorętszych adresów 2026 roku. Ta piękna, nowa śniadaniownia na Jeżycach ukryta jest na piętrze kamienicy przy ulicy Jackowskiego - w bramie tuż obok Twojej Winy. To nowe miejsce tych samych właścicieli, więc możecie być pewni, że jest co najmniej tak samo pysznie. Projekt powstawał przez półtora roku, a dbałość o detale widać tu na każdym kroku - od wnętrza po samą kartę.
Na ten moment Romans skupia się przede wszystkim na śniadaniach. Możecie wybierać spośród kilku gotowych, bardzo ciekawych propozycji (jak choćby polish porchetta z musem chrzanowym) albo skomponować własną wersję śniadania idealnego - na bazie trzech rodzajów pieczywa i domowych past. My próbowaliśmy m.in. śniadania jeżyckiego z kaszanką, czyli lokalnej interpretacji klasycznego śniadania angielskiego, oraz omletu z serem Stare Złoto - polskim odpowiednikiem parmezanu.
Koniecznie zostawcie miejsce na domowe desery. Karpatka z jagodami dosłownie zwaliła nas z nóg - absolutny obłęd. Do tego świetna selekcja napojów, wśród których znajdziecie prawdziwe perełki: zakwas buraczany z Miodów od Kulmy serwowany w kieliszku niczym lampka wina do śniadania czy bezalkoholową alternatywę dla pét-natów - NAPA na bazie wodnego kefiru.
Lunchy również się pojawiają - co tydzień inne propozycje, dlatego warto zaglądać regularnie i próbować tego, co aktualnie podpowiada serce, a kucharze właśnie przygotowują.
Obok wnętrza i dekoracji Romansu nie da się przejść obojętnie. Miejsce celebruje regionalizm i folklor - znajdziecie tu oryginalne zazdrostki, drewniane podłogi oraz intrygujące designerskie detale. Co najważniejsze, lokal mieści się w mieszkaniu na pierwszym piętrze kamienicy, dzięki czemu panuje tu przytulny, domowy klimat - jakbyśmy wpadli na śniadanie do nowych, trochę szalonych znajomych. Dodatkowy plus za ukryty, przeszklony ogród zimowy, w którym można poczuć się jak w bajce. Idealne miejsce na randkowe śniadanie, poranek z przyjaciółmi czy rodziną - my już nie możemy się doczekać kolejnej wizyty.