Po Swojemu to prawdziwi władcy kiszonek, którzy serio robią wszystko, nomen omen, po swojemu! Ta szalona miejscówka kisi naprawdę wszystko - włącznie z frytkami. Jeśli jeszcze Was tam nie było, powinniście to nadrobić jak najszybciej. Oprócz kiszonek królują tam naturalne wina, a całość można popijać w przytulnym i oryginalnym wnętrzu. Zwłaszcza latem trudno przejść obok obojętnie - goście Po Swojemu siedzą przy stoliku przy framudze wielkiego, otwartego okna, z winkiem i jedzeniem do podziału. Widok jak z Madrytu albo prosto z Pinteresta.
Menu Po Swojemu pełne jest kiszonek i nieoczywistych połączeń - z pewnością znajdziecie tu coś, co Was zaskoczy. Warto zacząć od przystawek do dzielenia się: zarówno tych na ciepło, jak i na zimno. W tej sekcji znajdziecie m.in. kultowe kiszone frytki w autorskiej odsłonie, chrupiące pyrancini czy wyrazisty dyk tatar na maślanej brioszce.
Dania główne trzymają równie wysoki poziom i balansują między komfortem a kreatywnością. Znajdziecie tu m.in. schabowego w nowoczesnej odsłonie, wolnogotowaną pierś z kurczaka z kiszonym cezarem czy też kaczkę z kluskami śląskimi i wiśniowym sosem.
Do tego oczywiście naturalne wina – głównie polskie, z zachodniej części kraju, ale nie tylko. Musujące, pomarańczowe, wytrawne lub lekko słodsze – idealne do dzielenia się przy stole i odkrywania nowych smaków.
Zawsze pytajcie obsługę o aktualne menu :)
Po Swojemu znajdziecie w samym centrum Jeżyc, na Wawrzyniaka. To wyśmienite miejsce na randkę, lunch, wieczór ze znajomymi czy chwilę przy winie z czymś małym do przegryzienia - ale też na pełne dania. Słowem: miejsce, do którego warto wracać po kolejne smakowe odkrycia.