Jest takie miejsce na ulicy Fredry, gdzie można napić się kawy speciality, zjeść pyszne śniadanie lub lunch. Tak się składa, że pod tym samym adresem rządzi też pies husky - Żenia! Tutaj zdecydowanie stawia się na autentyczność i bycie sobą - w środku są książki, biletoty z innych epok... podsumowując - cała przestrzeń ma swojski retro klimat. Co ważne - Oldskulowa szanuje i zaprasza wszystkich, a menu dostępne jest w trzech językach - po polsku, angielsku i ukraińsku. Miejscówka otwarta jest codziennie, warto ta wybrać się i na śniadanie, i na lunch, a nawet na piwko lub drinka!
Co można zjeść w Oldskulowej? W menu widać wpływy ukraińskie, które smakują tutaj naprawdę wyśmienicie! Śniadanie można zjeść tutaj angielskie, amerykańskie, wielkopolskie lub lwowskie, a ponadto można zamówić też gofra na wytrawnie, manniki, czyli placuszki z kaszy manny (obie pozycje z sekcji ,,polecajki”), szakszukę czy tost awokado.
Na lunch koniecznie spróbujcie ich pielmieni w wersji mięsnej lub wege (10/15/20 pierożków) lub gofry i pankejki. Co do picia? Kawa oczywiście! Z ekspresu lub z filtra - jak wolici (mają i szybki przelew i V-60, i aeropressa, i chemexa, a w sezonie letnim także cold brew). Do tego herbata i matcha latte. A po południu także piwo, wino i koktajle.
Na wejściu z pewnością przywita was piesek Żenia,, a gdy już się rozsiądzie się to w pełni będziecie mogli poczuć klimat Oldskulowej. Idealnie by poczytać, odpocząć przy kubku pysznej kawy i serniku. Klimat jak u babci lub cioci, która zaprosiła Cię na kawę, ale u której dodatkowo dobrze zjesz. PS. Tak - nie ma tutaj darmowego przesiadywania ,,dla zabicia czasu”. Oldskulowa zaprasza za to wszystkich bez wyjątku na kawkę, herbatę i ciacho przez cały dzień.
Fredry 2, 61-701 Poznań