W samym sercu ulicy Święty Marcin jest miejsce, w którym można zjeść świetnego tatara, popić go autorskimi koktajlami i zamówić kilka talerzyków do podziału. Mowa o Noce i Dnie – bistro barze, który łączy luz, dobry smak i muzyczny klimat. Noce i Dnie działają aż do 2:00 w nocy, więc to idealna meta na spotkania, które przeciągają się nieco dłużej - bez spoglądania na zegarek. To bistro z winylami, koktajlami i świetną energią – kręci się tu wszystko bez spiny, ale z klasą.
W karcie królują dania „na przegryzkę” – idealne do koktajli i rozmów. Głównym bohaterem jest oczywiście tatar, i to w kilku zupełnie różnych odsłonach. Zjecie tu tatara według Ćwierczakiewiczowej, aromatyzowanego pod kopułą dębowym dymem, klasycznego na sznytce chleba, azjatyckiego w soft sajgonkach z kimchi, grzybowo-truflowego z chrupiącym topinamburem, a nawet takiego z frytkami. Dla fanów kuchni roślinnej i dzielenia się jedzeniem przygotowano również zestaw talerzyków – lekkich, ciekawych i idealnych do wspólnego stołu.
Nie da się jednak ukryć, że największym magnesem są tu koktajle – od klasyków po autorskie kompozycje, także w wersjach bezalkoholowych. Co jakiś czas pojawiają się tu też sezonowe karty tematyczne. Jedną z nich było Cinema Paradiso, w której każdy drink inspirowany był kultowym filmem – od Pulp Fiction i Władcy Pierścieni po Diabeł ubiera się u Prady i Goodfellas. Dziewięć oscarowych historii zamkniętych w szkle – brzmi dobrze, smakuje jeszcze lepiej.
Noce i Dnie to miejsce, w którym czas płynie inaczej. Można tu wpaść zaraz po pracy, na randkę albo długi wieczór z przyjaciółmi. W tle delikatnie trzaskają winylowe płyty, a muzyka staje się częścią rozmów, nie tylko tłem. Całość ma w sobie coś z dawnych barów typu speakeasy – przytłumione światło, elegancki luz, klimat jak z kadrów Mad Mana. Idealne połączenie klasyki, stylu i nowoczesnego podejścia do bistro baru.