Łyk to miejscówka na Garbarach, w której uwielbiamy przesiadywać - niezależnie od dnia tygodnia i pory dnia. Lokal działa od 9:00, a w weekendy aż do 1:00 w nocy. Rano serwuje jakościowe śniadania, a wraz z upływem dnia płynnie przechodzi w tryb chillowania przy winie, koktajlach i mocktailach. Do tego dochodzą dania inspirowane slow foodem, idealne do dzielenia się przy stole w dobrym towarzystwie.
W menu Łyku naprawdę jest w czym wybierać. Od 9:00 do 15:30 zjecie tu śniadania, których zdecydowanie nie warto pomijać. Pajda z jajecznicą i crispy chili oil, naleśniki suzette czy tost z kimchi to tylko kilka propozycji, które skradły nasze serca - otulające, komfortowe i po prostu pyszne. Poranny Łyk to także kawa speciality, herbata i matcha.
My szczególnie kochamy tu kolacje. Od 16:30 w menu pojawiają się dania idealne do wspólnego dzielenia się przy stole. Grzanki na zakwasie z wielkopolskim smażonym serem to absolutny must, ale warto zwrócić uwagę również na dania główne. Devolay, smażony dorsz (albo kalafior w cieście piwnym), stek - również w wersji wege z selera - czy polędwiczki to kolacyjne propozycje warte grzechu. Wieczorami króluje tu selekcja win naturalnych, a obsługa chętnie pomoże dobrać idealne połączenia do zamówionych dań. Karta zmienia się sezonowo, dlatego przed wizytą warto zerknąć na menu w social mediach lub dopytać telefonicznie, co aktualnie gra.
Łyk stoi pod znakiem designu - pięknych wnętrz i świetnych dźwięków. Jest tu lekko loftowo, nowocześnie i bardzo klimatycznie. Do dyspozycji gości jest ściana z winylami, które regularnie wybrzmiewają podczas muzycznych wieczorów. Szczególnie po zmroku Łyk zamienia się w prawdziwą mekkę dla fanów dobrego designu i przytłumionego światła - momentami można poczuć się jak w nowojorskim barze. Na miejscu zaopatrzycie się także w świeże ziarna kawy, dobrą selekcję herbat oraz wszystko, czego potrzeba, by rozpocząć przygodę domowego baristy.