Lavenda, czyli zdrowa alternatywa na cały dzień!

Poznański pewniak w temacie jedzenia na mieście.

NA DOBRY POCZĄTEK 

W kuchni i w biznesie kierują się maksymą „Gotowanie jest jak miłość. Należy podejść do niego bez opamiętania albo wcale”. Już za samo hasło ich kochamy, ale Lavenda jest znana w Poznaniu od dawna. Jedni cenią ich za zdrowe śniadania i lunche, jeszcze inni za słodkości. Lavenda na Wodnej to też bezpieczna i świetna opcja, gdy trzeba pokazać znajomym z zagranicy ulubione miejscówki blisko Starego Rynku. 

Szerokie, ale przemyślane menu sprawia, że do Lavendy warto zajrzeć od rana aż do wieczora. Od 8:00 do 13:00 serwują tam śniadania (dodatkowo warto zaznaczyć, że wypiekają własne pieczywo!), od 13:00 do 16:00 lunche, a do wieczora (do 22:00, a w weekendy aż do 23:00) dania główne. 

KUBKI SMAKOWE OSZALEJĄ! 

Co kryją zatem wszystkie części menu, w zależności od pory dnia? Śniadania to m.in. dania “na zdrowy start”, jest też sekcja na słodko oraz “na większy apetyt”, a także kanapki i śniadaniowe focaccie. Nasi faworyci to Club Sandwich z sosem Cezar, tosty francuskie oraz jajka po turecku. 

Jeśli jednak bardziej Wam po drodze z Lavendą w porze lunchu - nic straconego! W godzinach 13:00-16:00 w tygodniu zjecie tam dwudaniowy lunch (także w opcji wege). Wieczorami z kolei warto zerknąć na selekcję win i przystawki lub większe dania główne. W menu znajdziecie kilka propozycji, które sprawdzą się jako „talerzykowa przygoda” – opcje do dzielenia się, smakowania i delektowania. Obłędne boczniaki, krewetki, tatar, deski deserów oraz wędlin, aksamitny hummus – to tylko początek przygodni z Lawendą. 

Wychodzi na to, że można u nich spędzić cały dzień. 

CO ZA MIEJSCE…

Lavenda to odpowiedni kierunek bez względu na porę dnia, o tym już pisaliśmy. Ale i okoliczności są sprzyjające na różne okazje - zabierzcie tam przyjaciółki, mamę lub siostrę, wpadnijcie z dziećmi, zabierzcie tam znajomym spoza Polski. Bliskość Centrum i Starego Rynku aż się prosi o spacer, może uda Wam się trafić tam przed lub po słynnych koziołkach o 12:00 w Ratuszu? 

P.S. W tym miejscu spędzicie również czas w bardzo klimatycznym ogródku z tyłu lokalu - jest bardzo sielsko, aż się prosi o dłuższe posiedzenia pod chmurką i parasolkami.

gdzie zjeść na rynku | Stare Miasto | Stary Rynek | Żydowska | domowy obiad