02.10.2025
Opcji jest bez liku: na city break, na road trip, na wakacje na plaży. Znajdzie się coś dla lubiących aktywne lato i dla wielbicieli sztuki. Poniżej podrzucamy Wam listę naszych ulubionych miejsc we Włoszech, które odwiedziliśmy w ostatnich latach, którymi się zachwycaliśmy i które polecamy z czystym sumieniem. Znajdziecie tu zarówno najsłynniejsze i najpiękniejsze miejscówki w kraju makaronu i pizzy, ale też mniej znane perełki poza utartym szlakiem, które warto zobaczyć na własne oczy!
Zapraszamy na przejażdżkę palcem po mapie od północy na południe włoskiego buta. Praktycznie wszystkie poniższe miejsca są wyśmienite zarówno latem, jak i wiosną czy jesienią (nawet lepiej!), a dla wielbicieli mniej zatłoczonych przestrzeni - zimą. Ok, to zaczynamy, andiamo!
Zaczynamy od północy Włoch oraz od bardzo znanej i popularnej destynacji. Każdy, kto lata z lotniska na Ławicy wie, że od lat kursują tanie loty z Poznania do Bergamo. Miasto to dzieli się na dwie części: citta bassa oraz historycznej citta alta’. Koniecznie wjedźcie na górę słynną funicolare, czyli kolejką, a stamtąd można już podziwiać widok z murów miasta i zajadać gelato.
Następnym przystankiem jest Mediolan - możecie się tam dostać bezpośrednio autobusem z lotniska w Bergamo, który zawiezie Was na Stazione Centrale w Medio lub z dworca w Bergamo pociągiem. Mediolan wzbudza skrajne emocje na tle pozostałych włoskich miast, ale warto zwiedzić to miasto chociaż raz i wyrobić własną opinię! Polecamy: super estetyczny Bar Marchesi 1824 w samej Galleria Vittorio Emanuele II
Regionalne dania: risotto alla milanese (z szafranem) i cotoletta alla milanese
Z Mediolanu można łatwo złapać pociąg do Bellagio nad jeziorem Como, a tam podziwiać już kolejne malownicze miasteczka nad tym słynnym jeziorem - Varenna czy Menaggio to obowiązkowe punkty, do których dopłyniecie promami.
To największe i totalnie zapierające dech w piersiach miejsce. Polecamy zwłaszcza północą cześć, gdzie góry łączą się z jeziorem. Torbole, Riva del Garda, Malcesine czy Limone to miasteczka, które są obowiązkowe przy zwiedzaniu tego rejonu. Attenzione: Garda to włoska mekka dla wszystkich sportowców: są tam świetne warunki na windsurfing (o 12 zaczyna wiać specyficzny wiatr idealny dla tego sportu), można tam jeździć rowerami górskimi i uprawiać wspinaczkę. Najlepiej tutaj dotrzeć samochodem lub wynająć auto na lotnisku w Weronie.
Wenecja to klasyka włoskich podróży, ale prawda jest taka, że nie ma drugiego takiego miejsca na świecie. Miasto na wodzie po prostu zachwyca i nic dziwnego, że przez stuleci przyciąga tam artystów, a teraz także turystów. Ma swoją duszę i naprawdę warto zejść z utartego szlaku, zaliczyć podróż vaporetto, czyli tramwajem wodnym i poczuć piękno tego miasta.
Co zjeść: cicchetti z baccari, czyli barów nad kanałami, to małe antipasti, wraz z aperolem to punkt obowiązkowy!
To królestwo słodkości! Padwa znajduje się między Wenecja a Bolonią i zdecydowanie wartot się tam zatrzymać! Zajrzyjcie koniecznie do Caffe Pedrocchi na kawę z musem miętowym (trust us!) oraz do Pasticceria Graziati na super chrupkie millefoglie.
Grassa e rossa, czyli tłusta i czerwona Bolonia to must visit place każdego fana włoskiego jedzenia! Jest niedoceniana, a naprawdę warto - nie tylko jest świetną bazą wypadową dla kolejnych miast (szybkie pociągi do Rzymu, Florencji czy Wenecji). W samej Boloni przejdźcie się pod zacienionymi portici i koniecznie zjedzcie lody w Gelaterii Gianni, Sorbetterii Castiglione lub Cremerii Santo Stefano.
Na kolację do wpadnijcie do Osteria dell’Orsa (ekonomicznie, ale uwaga na kolejki!).
Regionalne dania: ragu’ alla bolognese oczywiście! oraz tortellini al brodo, czyli włoskie kluski w rosole
Region Emilia Romagna jest niepełny bez tego miasta. Modena jest dużo mniejsza i bardziej kameralna od Bolonii, a pociągiem dojedziecie tam w niecałą godzinę. To mekka tortellini, octu balsamicznego, to tutaj urodził się Pavarotti, a nawet… znajdziecie tu muzeum Ferrari! Koniecznie zaplanujcie Modenę przy okazji pobytu w Bolonii, zajrzyjcie wtedy do Mercato Albinelli i pobliskiej rodzinnej Trattoria Aldina. Obłęd!
Choć włoskie wybrzeże jest najsłynniejsze w południowej części kraju, także Rimini cieszy się sporą popularnością. Morze, piasek, parasolki i makaron z owocami morza - to totalna kwintesencja lata! Na wybrzeżu kursuje turystyczna kolejka shuttle, którą szybko można się przemieścić np. do pobliskiego stylowego Riccione.
To miasto, którego zdecydowanie nie trzeba dodatkowo przedstawiać, a na jego temat możemy napisać cały osobny tekst! To tutaj zjecie najlepsze trzy makarony rzymskie, czyli carbonarę, cacio e pepe oraz amatricianę! Watykan, Koloseum, Forum Romanum, piazza Navona czy Fontana di Trevi to obowiązkowe punkty, ale Wieczne Miasto to meta, do której można wracać mnóstwo razy i zawsze odkryjecie coś nowego. Z Poznania dolecicie na oba rzymskie lotniska: Fiumicino i Ciampino.
Polecamy: Gelateria Giolitti tuż przy Panteonie, pizza na kawałki Bonci, La Matriciana blisko metra La Repubblica, Caffe’ Sant'Eustachio oraz Mercato Testaccio (dalej od centrum, ale warte wycieczki, spróbujcie koniecznie pizzy na kawałki z Casa Manco).
Przy okazji wizyty w Rzymie szukacie mniej oczywistego wyboru na wycieczkę poza miasto? Zdecydowanie postawcie na trasę Castelli Romani nad Lago Albano - to tutaj mieści się letnia rezydencja papieża - Castel Gandolfo!
Warto też zatrzymać się w pobliskim, urokliwym Nemi - to kraina poziomek, które można tutaj kupić i zjeść cały rok, także zimą!
Florencja to obowiązkowy punkt dla wszystkich miłośników sztuki! Stolica Toskanii kusi nie tylko malowniczymi widokami nad morzem, ale też pysznym jedzeniem i otoczeniem: warto wynająć auto i zrobić objazdówkę po małych toskańskich miasteczkach. Z kolei do Pizy i Lukki dostaniecie się bez problemu pociągiem.
Neapol to miasto, które się albo kocha, albo nienawidzi, no in between! Jest brudno, jest głośno, jest tłoczno, ale… w tym tkwi cały urok! Neapolitańczycy to najbardziej wyraziści mieszkańcy Włoch, a ich kultura przenika całe miasto na wskroś. Oczywiście jak Neapol to i pizza napoletana - zjedzcie ją jak Julia Roberts w Jedz, módl się, kochaj w Antica Pizzeria Da Michele lub w bardziej fancy miejscówce u Gino Sorbillo. W obu miejscach przygotujcie się na tłumy, ale kolejki idą dość szybko, a naprawdę warto!
Będąc na nieco dłużej (lub kolejny raz) w Neapolu, warto wsiąść w prom i popłynąć na jedną z kilku pobliskich wysp: Procida lub Ischia to najbardziej urokliwe destynacje - zjecie tam sporo dań z owocami morza oraz spaghetti al limone (!).
To najsłynniejsze włoskie wybrzeże! To tutaj zjecie wszystko co cytrynowe: pasta al limone, cytrynowe sorbety podawane w wielkiej cytrynie, i nie tylko.
Jeśli będziecie w Salerno to koniecznie zawitajcie do Mamma Rosa na spaghetti z owocami morza! To po prostu full wakacje na talerzu!
Apulia to region uwielbiany przez turystów, ale także przez samych Włochów. To tutaj przyjeżdżają Włosi na swoje wakacje sierpniowe, m.in. w okresie Ferragosto (15 sierpnia) - wiele miejsce w pozostałych częściach Włoch ma wtedy ferie estive (przerwę wakacyjną), ale Apulia tętni wtedy życiem. Warto postawić na objazdówkę (autem lub pociągiem) i zwiedzić kilka miast. PS. Dorzućcie do planu koniecznie Materę - jest poza granicami regionu Apulii, ale to kamienne miasto jest zachwycające i obowiązkowe przy okazji tej wycieczki! PS. Można łatwo znaleźć przystępne loty do Bari z Poznania!
Co zjeść: taralli (prawdziwa obsesja i uzależnienie - słone, chrupiące, idealne do przegryzienia, jeśli jeszcze nie znacie to polujcie na nie przy okazji kolejnej wizyty we Włoszech) oraz słynne orecchiette z cime di rapa (najlepiej w wykonaniu nonny z Bari, panie sprzedają je na ulicach)
Sycylia to raj dla wszystkich foodiesów - bez względu na to czy wybierzecie Palermo, Katanię czy inne miasto, a może wybierzecie się na road tripa, bez problemu zjecie tutaj przepysznie! To stąd pochodzą słynne cannoli (z pistacjami, wszystko z pistacjami tutaj!) czy granita oraz lody w brioszce. Na wytrawnie: caponata, pasta alla norma (z bakłażanem) czy arancini ovviamente! Przydatne info: z Poznania dolecicie do Palermo.
Druga największa wyspa Italii to Sardynia - oferuje niesamowite plaże, trekking i jedzenie z wpływamy katalońskimi. Warto zwiedzić Cagliari, Alghero oraz Sassari (dwa pierwsze miejsca mają lotniska, a z Poznania są loty do Cagliari), ale największy urok mają skryte sardyńskie plaże.
Regionalne dania: drobny makaron fregola, culurgiones (pierożki) najczęściej z ziemniakami i serem owczym, a na deser słodkie seadas (zapiekane pierożki z miodem i cytryną lub pomarańczą).
Które z tych miejsc są na Waszym bucket list? W ilu z tych miejsc już byliście? Dajcie nam znać gdzie i kiedy wybieracie się następnym razem do Włoch oraz czy polecacie jakieś inne włoskie lokalizacje!