05.06.2025
Miejsce-legenda, jeśli chodzi o ziemniaki w każdej możliwej formie. Od klasycznych pyr z gzikiem, przez placki ziemniaczane, po zapiekane wariacje z dodatkami. Dla studenta – raj. Porcje solidne, ceny przyjazne, klimat luźny. Idealnie na szybki obiad między zajęciami albo leniwą kolację z ekipą. Bonus? Większość dań to comfort food w wersji wege-friendly!
Domowe obiady w przyjemnej cenie w przytulnym lokalu na Wildzie. Czysto i schludnie. W menu np. – wege szaszłyki, klasyczny schabowy z puree i surówką. Wszystko, co ląduje na Waszych stołach i talerzach… przygotowywane od serca. Menu zmienia się codziennie – publikują je na Facebooku oraz wypisują na tablicy w lokalu.
Klasyk street foodu z Wrocławia, który pokochała cała Polska. Jakość lepsza niż fast foody, ceny dalej przyjazne, a smak wciąż na poziomie! Studenci docenią powtarzalność, duże porcje i promki – w środy drugi burger -50%, a za 19,99 zł wpada PEWNIAK. Do tego fryty, wrapy, wege opcje i sezonowe hity z nazwami, które zapadają w pamięć. Na miejscu wypijesz bubble tea, piwo z kija albo szprycera i pograsz w planszówki z ekipą.
Włoska kuchnia w studenckim wydaniu – sałatki, makarony, pizze i sezonowe nowości. Lokale są rozsiane po całym mieście, ale my wracamy najchętniej do ogródka przy Malcie lub na Taczaka. Codziennie dostępne są zestawy lunchowe, a z legitymacją studencką – pizza w super cenie. Regularne promocje i okazje (np. pizza z piwem za 31,90 zł) to duży plus.
Jeśli tęsknisz za domowymi obiadami i chcesz zjeść coś „jak u mamy”, to jesteś w dobrym miejscu. Antrejka to klasyczny bistro vibe: zupa + drugie danie, wszystko pachnące, gorące i przyprawione dokładnie jak trzeba. Menu zmienia się codziennie, ceny są bardzo studenckie. Idealne miejsce po zajęciach lub w przerwie między wykładami.
Klimatyczna kawiarnia połączona z księgarnią, gdzie można przyjść z laptopem, książką albo po prostu posiedzieć przy dobrej kawie. Przyjazna przestrzeń do nauki, chillowania albo pisania magisterki. Do tego domowe ciasta i lokalna społeczność. Studenci z okolicy wpadają tu często – i zostają na długo. Doceniamy szczególnie za wspólny stół sprzyjający wspólnej pracy nad projektami.
Luna Covrigaria to prawdziwe złoto dla zabieganych studentów – ich dwa lokale znajdziesz przy przystankach Wrocławska i Półwiejska. W okienku serwują świeżo wypiekane, chrupiące rumuńskie precle (covrigi) – idealne na szybkie śniadanie, przekąskę między zajęciami czy wieczorne zachcianki. Do wyboru wersje mięsne, wege, wegańskie, a także słodkie hity jak pistacja z maliną czy Oreo. Wpadnij po jednego (albo dwa) i zabierz ze sobą kawę specialty na wynos – i jesteś gotów na kolejny wykład. Prosto, pysznie i bez rujnowania budżetu!
Niepozorne miejsce na Jeżycach, które z zewnątrz wygląda jak zwykły bar, ale jedzenie zaskakuje. Codzienne zestawy obiadowe w uczciwych cenach, klasyczna polska kuchnia, smacznie i solidnie. Wracamy nieustannie na schabowego (tak, to ten kultowy od Dziadka) a także na rosołek i delikstne pierożki.
Falla to jedno z tych miejsc, które wielu studentom otworzyło oczy (i kubki smakowe) na kuchnię wegetariańską. Duże porcje, przystępne ceny i warzywne dania z izraelskim twistem – brzmi jak idealny obiad po zajęciach. Klasyczny falafelowy talerz to pewniak, który syci na długo, a wrap z kimchi świetnie sprawdza się „na wynos” między wykładami. Wpadnijcie większą ekipą i zamówcie Rękę Fatimy – zestaw do dzielenia, idealny na wspólne objadanie się!
Przytulna kawiarnia, gdzie od rana złapiesz śniadanie, kanapkę na wynos albo domowe ciasto do kawy. Serwują konkretne śniadania, jak tost z labnehem, omlet z gorgonzolą czy wegańska Micha Mocy. Na słodko – cynamonki, jagodzianki (w sezonie!), serniki, w tym opcje wege i bez glutenu. Ceny są przystępne, porcje uczciwe, a wszystko przygotowywane na miejscu. Wnętrze pastelowe i spokojne – idealne do nauki, pracy lub spotkań. Dobra opcja na lunch, weekendowe śniadanie i zamówienie czegoś na specjalną okazję.
Jeśli szukacie idealnego miejsca na ciepły start dnia między zajęciami – koniecznie wpadajcie do Piekarni Tbilisi na Dąbrowskiego. Obsługa jest tu tak serdeczna, że poprawi Wam humor nawet przed porannym kolokwium, a zapach wypieków roznosi się na całą ulicę. Chaczapuri z fetą i szpinakiem to konkretne śniadanie na długo, a wersja z czekoladą? Must-have do kawy! Ceny są przyjazne studenckiemu portfelowi, porcje solidne, a atmosfera – jak w domu. Idealne miejsce, by zjeść coś pysznego, na szybko i z dobrą energią!
-
Poznań to raj dla głodnych studentów – dobrego jedzenia w dobrej cenie tu nie brakuje. Szukaj, testuj, polecaj dalej – bo najlepsze miejscówki często kryją się tuż za rogiem!
* Zdjęcia w tekście autorstwa: MYTUJEMY. Antrejka, Tylko u Nas: zdjęcia z fanpage lokali.