1 NOC W KARPACZU I NIE TYLKO. TEKST USPOKAJAJĄCY.

Ten tekst Was uspokoi. Znajdziecie w nim naprawdę sporą ilość zielonego, który według psychologów działa na ludzi wyciszająco, kilka przepięknych widoczków oraz wskazówki, które pomogą Wam przygotować się do wyprawy w górskie rejony. Poczujcie to… poczujcie tę naturę i zanurzcie się w tym błogim świecie!

Nie wystraszcie się śniegu! Karpacz i jego okolice odwiedziliśmy w kwietniu – wtedy jeszcze nieźle mroziło!

POCZTÓWKI DLA WAS / KARPACZ & OKOLICE

CO i GDZIE ZJEŚĆ?

1/ Dwór Liczyrzepy, Obrońców Pokoju 4b, Karpacz

To miejsce, do którego trafiliśmy za poleceniem jednego z naszych fanów – dzięki wielkie! W przestronnych wnętrzach Dworu Liczyrzepy, przypominającym królewską jadalnię można spróbować specjałów regionalnych, np. deski rozmaitości z pyzdrami czuberkami, kluskami karkonoskimi, pierożkami podgórzyńskimi oraz surówką.

2/ Hotelowe śniadanie – Kondradówka, Nad Łomnicą 20c, Karpacz

Choć często stronimy od hotelowego jedzenia, to w tym przypadku śniadanie ze szwedzkim stołem okazało się strzałem w dziesiątkę. Musimy przyznać, że dawno nie widzieliśmy tak suto zastawionych stołów – sery, szynki, warzywa, owoce, dżemy, sałatki, roladki, słodycze… było wszystko! Kondradówka w tym temacie nie musi się niczego wstydzić.

3/ Oscypek z żurawiną, Szklarska Poręba & Karpacz

O tym, że oscypek czyli wędzony ser z mleka owczego jest sztosem wspominać nie musimy. W górskich miejscowościach możecie dostać go niemalże na każdym kroku – grillowane, podpieczone, wyglądające naprawdę kusząco. Niektórzy kręcą nosem, inni ubóstwiają, ale temu z żurawiną nikt nie powinien się opierać! Absolutny hit, który po przeczytaniu tego tekstu powinien stać się Waszym jedzeniowym priorytetem.

4/ Pieczony ziemniak w Szklarskiej Porębie, ul. Urocza 2 przy DW „Marysieńka” 150 m od Kolei Linowej na Szrenicę

Street food w Polskim wydaniu. Pieczone ziemniaki o gigantycznych rozmiarach, urozmaicone sporą ilością dodatków, np. sera lub cebuli z dodatkiem sosu na bazie jogurtu… niebo! Wszyscy miłośnicy pyr będą wzdychać, kiedy wgryzą się w to danie.

5/ Michałowa Gospoda, Wrzosowa 1, Szklarska Poręba

W tym miejscu zjedliśmy żurek podawany w chlebie. Było kwaskowato i tradycyjnie, albowiem uwielbiana przez wielu Polaków zupa podana była z białą kiełbasą i jajkiem. Wszystkie składniki (czosnek, zakwas, chrzan, mięsny wywar) w żurku z Michałowej Gospody tworzyły harmonijną mieszankę. Napiszemy tylko tyle – możecie go pokochać lub znielubić – opinię wydajcie sami.

GDZIE SPAĆ?

My na swój jednonocny pobyt wybraliśmy Hotel Kondradówka (ul. Nad Łomnicą 20c) – bardzo klimatyczny, bez zbędnego przepychu czy mocno hipsterskiego wystroju – było czysto i przyjemnie. W niepozornym (z zewnątrz) hotelu jest basen oraz SPA. Za pokój 2 osobowy z łazienką (prysznic) i balkonem zapłaciliśmy 323 PLN.

O CZYM PAMIĘTAĆ?

  • Dobre buty (Mateo zabrał adidasy i ubolewa nad tym strasznie, albowiem chodzenie po nierównym, górskim terenie nie jest zbyt komfortową atrakcją) + kurtka przeciwdeszczowa
  • Sprawdzenie, czy działają wyciągi w okresie, w którym wybieracie się w góry (my niestety pocałowaliśmy klamkę przy jednym z nich) i musieliśmy wędrować piechotą do Strzechy Akademickiej
  • Przewodnik podręczny + mapa (nie wszędzie w lesie znajdziecie zasięg, więc warto mieć!)
  • Woda w butelce. Woda w butelce. Woda w butelce. Chodzenie męczy i nawet nie obejrzycie się jak jęzor będzie zwisał Wam do ziemi z pragnienia.
  • Energia może się przydać podczas spacerków górskimi szlakami – weźcie Snickersa albo jakiś inny baton – nie umrzecie z głodu!

 

Tekst ma charakter inspiracyjny. Zawsze zachęcamy Was do kulinarnych wojaży i odkrywania nowych miejsc (PODRÓŻE KSZTAŁCĄ!). Pamiętajcie jednak, aby podczas Waszych wycieczek naszymi śladami oznaczać zdjęcia na Instagramie – @MYTUJEMY oraz #MYTUJEMY – wtedy na pewno Was znajdziemy!

Podajcie tekst znajomym, udostępnijcie na swoich tablicach… nie zginie i zostanie na później. 😉

Translation PL-EN: Katarzyna Mrówczyńska